poniedziałek, 20 października 2008

13.

Tak, tak wiem... Powinnam już dawno opracowywać ten temat.

Niespokojny duch otoczył moje ciało,
każe mi gnać, skręcić w prawo
Nie... o nie...
On tak łatwo nie pozwala,
bawi się materią
Rzuca mną we wszystkich kierunkach,
wrednie się przy tym śmiejąc

Z błyskiem w oczach przygląda się mojej walce,
walce z kierunkami, z przyciąganiem, z szybkością.
Trzyma mnie
A ja próbuję skupić na nim swój wzrok,
staram się łzami powstrzymać jego działanie,
staram się krzyczeć.
Trzyma mnie
Nie potrafię otworzyć ust...
Staram się czegoś chwycić, by odetchnąć chociaż na chwilę,
Moje ciało już dawno zdrętwiało...
Próbuję ogarnąć to wszystko myślami,
On mi nie pozwala

Jestem związana
Opanował moje ciało, teraz atakuje duszę


zakochana?

Brak komentarzy: