niedziela, 19 października 2008

12.

Mówisz, że jesteś w stanie kochać tak naprawdę, mówisz, że rozumiesz doskonale co to znaczy, lecz... Również mówisz, że nie zaznałaś prawdziwej miłości. I ja mam Ci wieżyc?
Sama sobie zaprzeczasz. Znasz teorię, widzisz w swoim życiu mnóstwo przykładów, ale co ci to daje? Próbujesz grac mądrą, koloryzujesz, snujesz różne opcje "Jak ja bym to rozegrała", "Co bym zrobiła w takiej sytuacji". Analizujesz wszystko, kawałek po kawałku, na spokojnie, w swoim prostym rozumowaniu. Tylko, czy będziesz o tym wszystkim pamiętała, gdy już będziesz musiała przejść do praktyki?

Brak komentarzy: