poniedziałek, 4 sierpnia 2008

2.

Mieliście już kiedyś taką sytuację, w której jednocześnie chcielibyście się zapomnieć, a jednak tak bardzo odsuwaliście ją od siebie?

To nie jest wcale tak, że mamy zasady, po prostu boimy się konsekwencji.
Ranimy tym innych? Może... Na początku nie obchodzi nas to zbytnio, potem jest coraz gorzej.
Przypływ myśli "A co by było gdyby", nieustanny żal i złość do samej siebie, że jest się takim tchórzem.

Mówicie: "Życie"

Ja mówię: "Głupota"

Brak komentarzy: